21 stycznia, 2017 . Ilona Kozłowska

Kiedy odnosimy sukcesy, chętnie się nimi chwalimy. Opowiadamy o tym wszystkim, bo chcemy, by nas szanowano i uznawano za osoby, które nie odnoszą porażek, a tylko sukcesy. Tak też jest w pracy, robimy wszystko by nasze szefostwo i nasi klienci wracali do nas i chcieli tylko z nami pracować. Jeśli czujemy, że tracimy klienta, zaczynamy szukać sposobów na zatrzymanie go, jednak czy w rzeczywistości wychodzi to na plus?

W pracy event managera każda dobra wiadomość na jego skrzynce mailowej, telefonie czy powiedziana bezpośrednio, jest bardzo cenna. Dodaje wiary i energii do dalszego działania. Organizator czuje się wtedy dowartościowany i spełniony. A jak się czuje, gdy jego eventowe propozycje są ciągle odrzucane lub krytykowane przez szefa i ludzi biorących udział w organizowanych eventach? A może klient ciągle modyfikuje Twoje propozycje? Nie wiesz co zrobić? Nie masz pomysłu na efekt „wow”? Klient oczekuje od Ciebie zaskoczenia, a Ty nadal nie wiesz, co zrobić, bo Twój klient przeżył już wszystko na imprezie? Szukasz wsparcia, robisz burze mózgów i nadal nic? Może to oznaczać, że Twój ogień się wypalił i powinieneś zastanowić się, co zrobić, by odzyskać płomień.

Wypalenie zawodowe, każdy z nas wie, czym ono jest i jakie są jego konsekwencje, jednak pozwolę, sobie na przypomnienie, czym tak naprawdę jest wypalenie zawodowe. Wypalenie zawodowe z reguły występuje, kiedy obecna praca nie przynosi satysfakcji, nie ma też chęci do rozwoju zawodowego. Często też czujemy się przepracowani. Mówią, że zawód event managera jest zawodem dość mocno narażonym na stres i to jest prawda. Stres także powoduje wypalenie. Najczęściej gasnący ogień spotykany jest w pracy, w której wymagany jest dość duży kontakt z ludźmi, a event manager do tych zawodów należy.

Podzieliłam wypalenie na wypalenie korporacyjne (event manager jest zatrudniony bezpośrednio w danej firmie) i wypalenie agencyjne (event manager zatrudniony jest w agencji eventowej i na zlecenie klienta wykonuje wydarzenie). W obu przypadkach wypalenie ukazuje się nieco inaczej. Wynika to, z nieco innego charakteru pracy.

Wypalenie korporacyjne

Event manager pracujący w korporacji odpowiedzialny jest za organizację wydarzeń tylko dla jednej firmy – tej, w której pracuje. Potrzeby pracowników powinien znać bardzo dobrze. Nie ważne, w jaki sposób je pozna, ale znać musi. Może się z tego dowiedzieć podczas eventów, z ankiet i rozmów w pracy. W każdym razie kontakt z ludźmi jest spory. Osoba odpowiedzialna za organizację imprez powinna także znać dobrze strategię, cele i wartości firmy, by odpowiednio do tego dopasować eventy. Jest to zgubne, ponieważ pomysły na imprezę mogą się szybko skończyć. Chyba że strategia, cele i wartości ulegną modyfikacji. Co się dzieje w momencie, kiedy event manager jest wypalony? Mniejsza frekwencja na wydarzeniach lub szybkie opuszczanie imprezy przez uczestników. Spowodowane jest to monotonią, brakiem nowego wyglądu imprezy, a także schematycznym podejściem do organizacji. Co w takim razie powinno się zrobić, by odzyskać dawny blask i znowu błyszczeć? Event manager powinien wybrać się na konferencje, targi czy szkolenia branżowe w celu poszukania inspiracji i poznania obecnych trendów. Powinien także skorzystać z dłuższego urlopu i wyjechać, by na nowo odnaleźć w sobie energię i siłę do działania. Można także zmienić lub zmodyfikować strategię wewnętrzną firmy. Działaniami bardziej drastycznymi jest zatrudnienie zewnętrznej agencji eventowej lub zmiana event managera – awans lub zatrudnienie nowej osoby.

Wypalenie agencyjne

Problem event managerów pracujących w agencji eventowej jest zupełnie inny. Mają większy kontakt z ludźmi i to różnymi. Do agencji eventowych zgłaszają się zarówno małe, jak i duże firmy. Każda ma inną strategię, inne cele i inne priorytety. Event manager, zanim dojdzie do etapu organizacji wydarzenia, musi stworzyć ofertę. Często kilka ofert dzienne dla różnych klientów. Ma tutaj większe pole manewru i dla kilku imprez może stworzyć podobne oferty. Jednak ma to swoje minusy. Spory stres związany z kontaktem z klientem, podwykonawcami czy ze współpracownikami, wcale nie jest pozytywnie odbierany. Zatem po czym poznać, że wypalenie dotyka agencyjnego event managera? Wysyłane oferty coraz częściej są odrzucane, modyfikowane przez klienta. Częste powielanie jednego scenariusza. Ciągłe uwagi klientów dotyczące atrakcji podczas wydarzenia. Brak efektu „wow”, co powoduje mniejszą frekwencję podczas imprezy. Najgorszą rzeczą, jaką może spotkać takiego event managera, jest odejście jego klienta do innej agencji. Co może zrobić event manager, by odzyskać radość z wykonywanej pracy i dodać świeżości swoim ofertom? Otóż tak jak, w przypadku korporacyjnego event managera może udać się na konferencję, targi czy branżowe szkolenia. Wykorzystać urlop i wyjechać w poszukiwaniu inspiracji. Częstsze burze mózgów, a także wymiana swoich klientów między pracownikami agencji. Pracodawca, widząc problem, może zatrudnić nową osobę, by jego agencja nie straciła klientów i przyniosła nowe podejście do organizacji.

Wypalenie zawodowe event managera jest szerokie i można się o tym rozpisywać. Pewne jest, że stres i duży kontakt z ludźmi może przyczynić się do tego, czego chcemy uniknąć, czyli wypalenia zawodowego. Ilość zorganizowanych imprez, wysłanie mnóstwo ofert, obracanie się w tym samym kręgu, również doprowadza do wypalenia. Trzeba się przed tym bronić, jednak czasem jedynym wyjściem, jakie pozostaje, jest zmiana pracy lub branży. Event manager musi uwielbiać swoją pracę, tylko wtedy będzie działał efektywnie i będzie miał mnóstwo klientów chcących z nim pracować, a on sam będzie zadowolony z efektów.

  • Wypalenie zdarza się w każdym zawodzie jak widać. Warto jednak szybko je sobie uświadomić i robić wszystko, aby je zniwelować. Pomaga w tym często pasja do jakiegoś tematu. Pozdrawiam.

    • Ilona Kozłowska

      Wypalenie zawodowe przede wszystkim objawia się w tym, że tracimy chęć do wykonywanej pracy. Często nawet naszej pasji. W takich przypadkach trzeba zrobić sobie przerwę i najlepiej wyjechać, by na nowo odnaleźć pasję w tym co się robiło.