Catering

3 września, 2015 . Ilona Kozłowska

Dziś, stwierdzenie „nie masz fejsbuka to nie istniejesz” nikogo już nie dziwi. Prawdą jest, że posiadanie profilu na facebooku to niemal podstawowy element marketingu. Nawet strona internetowa nie odgrywa już tak dużego znaczenia. Chcąc sprawdzić daną restaurację, sprawdzamy czy ma profil na facebooku. Dlaczego? Ponieważ chcemy poczytać opnie innych, sprawdzić najnowsze promocje czy usługi. To łatwy i szybki sposób na zaczerpnięcie sporej dawki wiedzy przez potencjalnych klientów.

Social Media to obopólna korzyść. Dla klienta to informacja, a dla restauratorów to skarbnica opinii, zaangażowanych fanów, stałych i potencjalnych klientów. Jednak żeby zdobyć rzeszę fanów, należy się trochę postarać i zaangażować. Wbrew pozorom, nie jest to takie łatwe zadanie, dla kogoś, kto nie miał styczności z mediami społecznościowymi.

Jeśli nie mamy pomysłu na samodzielne prowadzenie profili społecznościowych oddajmy to w ręce specjalistów. Na rynku jest mnóstwo agencji zajmujących się marketingiem internetowym. Doradzą, poprowadzą i zdobędą dla Was, Waszych klientów.

Jakie media społecznościowe są najlepsze dla branży gastronomicznej?

Facebook – to już podstawa!

Tego portalu nie trzeba nikomu przedstawiać. Prosta droga do założenia profilu restauracji, hotelu, obiektu eventowego. Facebook na ten moment daje spore możliwości reklamowe. Dobrze napisane posty trafiają do sporej liczby użytkowników. Narzędzia wspomagające promocję są proste dla użytkownika, a statystyki są jasne i klarowne. Prowadząc profil na facebooku warto przemyśleć content, zaplanować strategię i regularnie dodawać posty.

Posty powinny być wartościowe dla naszych followersów, ciekawe i angażujące. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest dodawanie zdjęć – najlepiej zrobionych przez osoby pracujące w firmie lub przez fotografa. Można też zatrudnić grafika, by tworzył dla nas grafiki dostosowane do facebooka oraz do naszych postów i branży.

Według wielu użytkowników, Facebook to wielka wartość dla przedsiębiorstwa. Codziennie przetacza się tutaj miliardy opinii. Ktoś coś lajkuje, udostępnia, poleca. Ludzie robią selfie, zdjęcia jedzenia, miejsca i dodając post na swoją tablicę oznaczają nie tylko osoby, z którymi byli w danym miejscu, ale oznaczają również, w jakim miejscu się znajdują bądź znajdowali.

Instagram – zdjęciowa komunikacja!

Idealna aplikacja do publikowania zdjęć zrobionych w real-time i dodane do odpowiedniego wątku, czyli hashtagu #. Bardzo ważny jest tutaj content. Musi być on dobrze dobrany, by zwrócić na siebie uwagę instagramersów W gąszczu miliarda zdjęć dodawanych w ciągu dnia, musimy się wyróżnić. Warto dobrze przemyśleć hashtagi i sprawdzić, jakie są obecnie na topie. Jeśli prowadzisz restaurację, hotel, obiekt eventowy, to pokaż to na zdjęciu. Pokaż najważniejsze walory i wartości swojej działalności. Sfotografuj piękno, aktualne wydarzenia i pokaż je innym, nie zapominając o hashtagu. Dodawaj zdjęcia tak często jak to możliwe. Twoi fallowersi nie mogą się znudzić. Jeśli nie masz pomysłu na prowadzenie Instagrama, przejrzyj IG swoich konkurentów, być może coś Cię zainspiruje. Jeśli nie, to swoje kroki skieruj do agencji marketingowej.

Twitter – 140 znaków to za mało?

Przez jednych lubiany przez innych znienawidzony. Komunikacja w 140 znakach! Czy odpowiednie dla branży HoReCa? Z pewnością ułatwia komunikację. Można szybko zakomunikować o promocji, czy wydarzeniu. Można linkować do wielu rzeczy związanych z branżą gastronomiczną. Prywatnie uwielbiam twittra. Podoba mi się komunikacja prowadzona przez niektóre firmy. Jednak nie jestem przekonana, co do jego słuszności w przypadku branży gastronomicznej. Jeśli Ty chcesz być bliżej potencjalnych klientów. Chcesz stworzyć z nimi dobre relacje, to nie zastanawiaj się i ćwierkaj już teraz! Twittera można wykorzystać, jednak powinien on być prowadzony na bieżąco i powinien stwarzać pozytywny wizerunek w sieci.

Pinterest – przypnij się!

Portal opierający się na zdjęciach. Głównym odbiorcą są kobiety, które zdecydowanie interesują się lifestylem. Zdjęcia jedzenia, wystroju sali restauracyjnej czy ukazanie pięknego terenu wokół swojego obiektu. Ciekawe aranżacje hoteli. To wszystko może się znaleźć zarówno na Pintereście jak i na Instagramie. Szerokie pole do popisu. Polecam sprawdzenie pinteresta i przekonanie się na własnej skórze, czy będzie Wam służył dobrze ten portal. Mi osobiście nie przypadł do gustu.

Google plus – czy on jeszcze istnieje?

Różne opnie na temat G+ krążą wśród użytkowników portali społecznościowych. Przyznam szczerze i bez bicia, że w jakiś sposób staram się prowadzić profil na G+ jednak nie poświęcam dużej uwagi temu portalowi. Jestem jednak przekonana, że założenie konta pomaga w pozycjonowaniu. Zawsze link do konta G+ wyskoczy w wyszukiwarce, a to spowoduje, że potencjalny klient odwiedzi profil. Warto żeby jednak coś było na tym profilu. Tam również toczy się komunikacja i wymiana opinii. Może nie w takim dużym stopniu jak na Facebooku, ale jednak G+ żyje  warto go założyć.

Social Media daje ogromne możliwości wizerunkowe, sprzedażowe i komunikacyjne. Dla restauratorów czy hotelarzy, którzy chcą umacniać swoją pozycję na rynku, jest to idealne narzędzie, które powinno znaleźć się w strategii marketingowej. Pamiętajmy jednak, że wybierając kilka portali, musimy mieć spójny content i prowadzić to regularnie. Przy wyborze odpowiednich portali, warto przemyśleć kwestię, czy jesteśmy w stanie wykorzystać wszelkie możliwości, które dają nam serwisy społecznościowe, a jednocześnie za ich pośrednictwem dotrzeć do odpowiedniej grupy docelowej.

Nie bójmy się social media, zaufajmy im, ale pamiętajmy, że jest ryzyko złej komunikacji. Z ekstremalnych przypadków również można wyjść z twarzą, ale o tym w następnym artykule.