15 marca, 2015 . Ilona Kozłowska

Wielkie targi to wyzwanie dla każdej firmy, a także dobra okazja do atrakcyjnej sprzedaży produktów czy usług. Każda firma z dość sporym wyprzedzeniem rezerwuje sobie odpowiednie miejsce, odpowiednią halę. Myśli nad wyglądem swojego stanowiska, planuje wszystkie, potrzebne do realizacji, zamierzonego celu elementy. Podstawowym celem każdej firmy jest sprzedaż oraz wypromowanie siebie lub swojego produktu.

Na pierwszy rzut oka wydaję się to bardzo proste. Jednak nie każdy sobie z tym radzi. Niektórych to przerasta, inni nie czują tego i nie potrafią wyobrazić sobie całości, a jeszcze inni nie potrafią spiąć tego logistycznie.

Wystawienie się na targach nie należy do najtańszych akcji promocyjnych. Trzeba na to przeznaczyć trochę pieniędzy. Jednak można też współpracować na zasadzie barteru czy półbarteru. Wtedy skutecznie obniżymy koszty.

Kiedy zdecydujemy się na udział w targach, musimy zastanowić się nad odpowiedniąi wygodną powierzchnią naszego miejsca wystawienniczego. Nie może być ona za małai zbyt duża. Pamiętajmy, że pustą przestrzeń musimy wypełnić naszymi produktami. Wielkość naszego stoiska uzależniona jest od profilu naszej działalności. Ok. Mamy już powierzchnię, wybraliśmy miejsce i co dalej? W standardzie targi dają zabudowę. Standardowo są to 3 ścianki, 2 krzesła, stolik, lada i czasem kantorek. Dla firm, które nie chcą zainwestować w targi ta opcja jest idealna. Jednak ma swoje minusy i to całkiem spore. Dzięki standardowej zabudowie stajemy się niewidoczni, zlewamy się z resztą, ludzie przechodzą obojętnie, a niektórzy nie mogą nas znaleźć. Co za tym idzie? Utrata wielu potencjalnych klientów. Jeśli nie zaistniejemy na targach to nasze zainwestowane pieniądze poszły na marne. Prawdę mówiąc, jeśli decydujesz się na standardową targową zabudowę, to lepiej dać premię pracownikom. Przynajmniej będą zadowoleni, a Ty będziesz mieć na swoim koncie dobry uczynek.

Na rynku istnieje wiele firm zajmujących się projektowaniem stoisk targowych. Mają one spore doświadczenie w kreacji, która przyciągnie klienta, a dzięki niej będziemy zauważalni. Nie bójmy się inwestować w projekt stoiska. To zaowocuje. To my musimy wyjść do klienta. Zatem jeśli wybraliśmy już firmę, która zaprojektuje nam naszą przestrzeń targową, możemy skupić się na elementach dodatkowych.

Targi z reguły odbywają się w kilku halach. Uczestniczy w nich kilka tysięcy osób. Pojawia się tu kolejny element, o który powinniśmy zadbać. Żeby doprowadzić naszego klienta do nas, musimy dać mu odpowiednie wskazówki. Zatrudniamy 2 lub 4 hostessy. Ubieramy je w wyróżniające się stroje, dajemy ulotki, transparent kierujący na stoisko, a czasem nawet zadaniem hostess będzie zbieranie wizytówek pod pretekstem konkursu, gdzie o danej godzinie będzie losowanie przy naszym stoisku.

Tricków na ściągnięcie klientów jest mnóstwo, pytanie tylko ile chcemy przeznaczyć, by być zauważalnym. Prócz elementów zewnętrznych, warto zainwestować w reklamę w katalogu targowym czy bannerach kierujących na stoisko czy emisję reklamy w radio.

Ok, dość o elementach dodatkowych. Skupmy się na stoisku. Musimy w nim wyeksponować nasze produkty, w taki sposób, by były one atrakcyjne dla klienta. Nasze najmocniejsze i najbardziej popularne produkty idą na pierwszy ogień, później cała reszta. Cenniki, ulotki, gadżety, prezenty no i obowiązkowo cukierki, a wielu przypadkach catering dla kluczowych klientów.

Gdy mamy już wszystko zaplanowane, pozostaje dobór najlepszych doradców, którzy w skuteczny sposób sprzedadzą nasz produkt. Jeśli spełnimy wszystkie te elementy, będziemy zadowoleni, a koszt targów zwróci się po pierwszym dniu, no i czas doradcy nie pójdzie na marne.

Nie oszczędzajmy na targach, to dla nas duża szansa!