quebec-group.com

24 lutego, 2015 . Ilona Kozłowska

Wszyscy dobrze wiemy, że marketing w życiu każdej firmy jest istotnym elementem. Nie można go pomijać, a budżety trzeba dopasować do wielkości firmy i tego, jaki produkt chcemy wypromować i sprawić, żeby stał się naszą marketingową perełką.

Ok. siadamy, więc do strategii. Burza mózgów, spisane pomysły. Akceptacje, odrzucenia. W końcu w siódmych potach wyłania się strategia marketingowa, rozpisany budżet. Ale jest jedno ale … musimy zawsze założyć więcej – tzw. nieprzewidziane koszty. Marketing każdego dnia zaskakuje i każdego dnia możemy ulepszać naszą strategię.

Mamy już plan na sociale, przecież w Internetach trzeba istnieć. Trzeba mieć facebook’a, twitter’a, instagram i inne portale społecznościowe. Musi być ktoś, kto siedzi 8 godzin przed laptopem i ma nad tym pełną kontrolę. Pisze posty, planuje je, tworzy reklamy i mówiąc potocznie zbiera lajki. Nie zapomnijmy o ukochanych adwordsach, one też wymagają zmian i kontroli. Każda firma inwestuje w to dość sporo pieniędzy. Każdy jest wpatrzony w internetowy marketing i czasem zapomina, że są jeszcze inne istotne elementy, które wpływają na PR firmy, sprzedaż produktu. Każdy punkt strategii musi być spójny. Wszystko powinno współgrać ze sobą. Grafika! Powinna przyciągnąć klienta, powinna być zauważalna i wyróżniająca nas z tłumu. Tekst! Bez dobrego wsadu merytorycznego, nasze starania mogą nie być skuteczne. Musimy przyciągnąć klienta. Jak to zrobić? Najprościej wyznaczyć grupy docelowe. Zorientować się, na co są podatne i po prostu zadziałać. Proste? Na pierwszy rzut oka tak, ale czasem można spędzić długie godziny nad kreacją jednego postu, jednej grafiki czy maila wysyłanego do potencjalnych klientów.

Jest jednak jeszcze jedna ważna rzecz, w którą należy zainwestować i pod żadnym względem nie można tego pominąć. Otóż targi czy konferencje, gdzie wystawiamy nasz produkt na bliski kontakt z klientem są tak samo ważne jak internetowy kontakt. O ile nie ważniejsze. W takim momencie można dotknąć produkt, obejrzeć, sprawdzić zawartość. Jednak żeby ten klient chciał do nas przyjść musimy zarzucić przynętę. W takiej sytuacji z reguły sięgamy po speców targowych, firmy kreujące stoiska targowe czy konferencyjne lub zatrudniamy takiego speca u siebie w firmie. Oni wiedzą, co robią. Oni chcą Wam podać klientów na tacy.

Jeśli decydujemy się na wystawienie produktu na targach czy konferencji to zadbajmy o wizualkę. Nie traktujmy tego po macoszemu. Nie montujmy tylko roll upów, stołu i krzesła. To z pewnością nie przyciągnie nam klienta. Idźmy krok dalej. Wyszukajmy fajnych mebli pod tego typu wydarzenia. Dodajmy życia i zieleni. W tle ścianka lub roll up’y. Zadbajmy o ładny obrus na stole oraz o jego prawidłowe nakrycie. Ułóżmy produkty w taki sposób, by łatwo było się w nich zorientować. One muszą się rzucać w oczy. Nasze stoisko ma sprawiać wrażenie porządnej firmy, ma być przyjazne i konieczne musi wzbudzać zaufanie.

Dajmy coś klientowi, a co! Niech nas zapamięta. Zwykłe ciastko z logo firmowym lub mały gadżet sprawi, że zostaniemy na dłużej w pamięci klienta. Oczywiście nie ma gwarancji, że ktoś w danym momencie od nas coś kupi, ale dając mu mały upominek, który przypomni mu o nas, sprawi, że wróci on po produkt drogą internetową. Nie oszczędzajmy na tego typu działaniach. Zrobimy błąd.

PR i marketing idą w parze. Jedno bez drugiego kuleje. Jeśli wkładamy wystarczająco dużo pracy i pieniędzy w promocję internetową, to włóżmy tyle samo pracy i pieniędzy w promocję wizerunkową, kontaktową. Nie lekceważmy wyglądu stoisk targowych czy konferencyjnych. One muszą się wyróżniać. Nie mogą tworzyć zbitego obrazu białych ścianek z widniejącym napisem w górze.

Pamiętajmy o jednej zasadzie. Jeśli klient nie chce do nas przyjść sam, to my musimy go przyprowadzić do nas.