Catering

12 stycznia, 2015 . Ilona Kozłowska

Organizacja wesela, komunii, chrzcin czy firmowego bankietu to dziś spore wyzwanie cateringowe. Nasze preferencje smakowe się zmieniają, oczekiwania estetyczne rosną. Chcemy wyjątkowości i energii na stole. Nic dziwnego!

Rozwijamy się, poznajemy nowe rzeczy, miejsca, smaki. Nie chcemy by Nasze wydarzenie wyglądało i smakowało fatalnie. Chcemy profesjonalizmu i nowego powiewu smaków.

Prawdę mówiąc, dziś to chyba tylko nasze babcie mogą pamiętać czasy, gdzie wspólnymi siłami organizowało się wesela i inne uroczystości rodzinne. Cała wieś zaangażowana była w gotowanie i szykowanie potraw. Stoły suto zastawione, hektolitry alkoholu, kapela – to wystarczyło, by uznać imprezę za udaną. Dziś jest inaczej. Dziś nam to nie wystarcza. Chcemy czegoś innego, czegoś, co nas zaskoczy, czym pochwalimy się na facebooku czy instagramie. Każde wydarzenie musi mieć inny charakter, nie może być schematem.

Każde wydarzenie wymaga odpowiedniego miejsca, idealnej oprawy muzycznej, dobrze zgranego oświetlenia, nagłośnienia, elementów dekoracyjnych, a także urozmaicających imprezę, np. pokazy artystyczne. Nam nie wystarcza już dj czy zespół na imprezie. Musimy być czymś zaskoczeni, zachwyceni. Jednym z najważniejszych elementów udanego eventu jest jedzenie. Wyrafinowany catering to podstawa. To jest coś, co Nas zaskakuje. Daje dodatkowe doznania smakowe i estetyczne. Kreatywni cateringowcy są poszukiwani i są w cenie. Ludzie chcą za to płacić. Chcą patrzeć i jeść. Chcą się cieszyć wyjątkową aranżacją stołu oraz zjawiskowymi potrawami.

Świat cateringu jest światem bardzo zróżnicowanym, bogatym w przeróżne potrawy i pomysły. Dostosowuje się do oczekiwań klientów. Dla mnie jest to jedna z najszybciej rozwijających się branży. Trendy w cateringu zmieniają się dość szybko, także cateringowcy mają, nad czym myśleć i pracować. Chcąc być konkurencyjnym nie mogą zostać w tyle. Tu nie ma miejsca na powtarzalność menu. Każde menu powinno być konstruowane indywidualnie, dopasowane do klienta. Cateringowiec musi patrzeć oczami klienta. Musi on sobie wyobrazić wydarzenie, przenieść się wyobraźnią na nie. W gestii osób zajmujących się przygotowywaniem odpowiedniego menu, leży także odpowiedni wystrój stołów, dobór kolorystyki, naczyń, winietek, serwetek, kwiatów. Catering to nie tylko jedzenie. Ono musi być odpowiednio podane, musi być zapewniony efekt wizualny w postaci dodatkowych elementów na stołach.

Firmy cateringowe powinny spełniać najśmielsze wymagania swoich klientów. Powinny zaskakiwać oryginalnością i kreatywnością. Biznes cateringowy ciągle rozkwita, a my nie wyobrażamy sobie imprezy bez niego. Coraz częściej też spotykamy catering w tandemie z eventem. To dobre połączenie. Dlaczego? Jedna firma za jednym zamachem zorganizuje całą imprezę od początku do końca. Zaoszczędzi się czas na dodatkowych rozmowach między eventowcem a cateringowcem. Jednej firmie podajemy zarys imprezy, budżet, liczbę gości – cała reszta należy do firmy cateringowo-eventowej.

Trendy w cateringu

Coraz częściej na bankietowych stołach goszczą przekąski typu finger food, czyli przekąski na „jednego kęsa”. Zazwyczaj podawane są w naczyniach o pojemności 20-40ml. To, co znajdzie się w tych cudownie małych naczyniach zależy od kreatywności szefa kuchni. Tu nie ma miejsca na ciężkie przekąski, one muszą być lekkie i łatwe w spożyciu. Osobiście znam wielu zwolenników tych przekąsek. Nie chcą oni już standardowych platerów z zimnymi przekąskami zalanymi galaretą. To było hitem kiedyś. Dziś standardowe przekąski w galarecie, nie są tworem kreatywnym. Są powtórzeniem starych schematów. Rzadko spotykam się z firmami, które wprowadzają coś nowego do zimnego galaretowego bufetu.

W dzisiejszych czasach zmieniła się także forma jedzenia. Nikt już nie je ogromnych ilości. Wszyscy jemy mniejsze porcje. Jemy więcej warzyw i zdrowych rzeczy. Oddalamy od siebie myśl o tłustych standardowych potrawach. Nawet weselne menu dziś odbiega od standardowego. Ludzie rezygnują z kotletów de Volaille, zraza czy rosołu na dzień dobry. Bardzo często wybierają lekkie potrawy. Nowożeńcy coraz częściej decydują się na wybór 2 potraw głównych, które podawane są gościom. Goście mogą wybrać spośród tych potraw, tę, na którą mają ochotę. Nikt już nie chce jedzenia serwowanego w stoły. Nie wygląda to apetycznie, zabiera sporo miejsca na stole. Coraz częściej tworzy się osobne bufety, na których ustawione są specjalne podgrzewacze z jedzeniem, a goście samodzielnie częstują się tym, co oferuje firma.

Bardzo fajnym elementem, o który pytają coraz częściej firmy są pokazy kulinarne, tak zwany live cooking. Kucharze na oczach gości szykują potrawę, którą od razu mogą skosztować zaproszeni goście. Bardzo dobrze sprawdza się to na tematycznych imprezach. Wtedy wybieramy jedną potrawę, którą przygotowuje się na oczach gości. Kucharze prócz gotowania, opowiadają o niej. Taka opowieść zaciekawi gościa, da też poczucie wyjątkowości i zachęci większą cześć gości do skosztowania. Bariści oraz somelierzy bardzo często stosują tą metodę przy podawaniu kawy lub wina. Dodatkowym elementem urozmaicającym imprezę będzie zaangażowanie gości do wspólnego gotowania.

Cenione są też dania regionalne, ale w nowoczesnym wydaniu. Wyszukanie regionalnych produktów i zastosowanie ich w nowej, ulepszonej wersji daje efekt w postaci pysznych dań. Tu również można stworzyć oddzielne stanowisko z daniami regionalnymi, a raczej daniami opartymi na produktach regionalnych. Jeśli chcemy zaproponować naszemu klientowi kuchnię regionalną, to od razu rezygnujemy ze standardowego kotleta schabowego z frytkami i zestawem surówek. To już nikogo nie satysfakcjonuje. Zaproponujmy gęsinę czy kaczkę, oczywiście w nowej, ulepszonej odsłonie.

Zmienił się także sposób dekorowania potraw. Dekoracje są minimalistyczne. Nie stawia się nacisku na dekorację, a na sposób podania potrawy. Im mniej na talerzu, tym lepiej. Zdecydowanie bardziej estetycznie i pysznie będzie to wyglądało. Jeśli stosujemy majonezowe dekoracje, to możemy się spodziewać zaskoczenia, ale nie będzie ono pozytywne. Majonez, pomidory, pietruszki i ogórki już dawno przestały być modne. To już jest passe. Dziś stawiamy na szczypior, pestki dyni czy słonecznika. Na orzechy czy dekoracyjny sos z lekką zieloną dekoracją.

Co z deserami?

Desery również zmieniły swoją formę. Rzadko spotykam firmy, które chcą kruche ciasteczka, kwadracik sernika czy piernika w standardowej wersji. Nawet przy wypiekach oczekiwania naszych klientów rosną. Coraz częściej bankietowe stoły ozdabiają verrines. Verrines to niewielkie porcje deserów, podawanych w szklanych naczyniach. Początkowo verrines występowało tylko w wersji wytrawnej, jednak dziś stosujemy to także do deserów. Deserowe verrines nie tylko są pyszne, ale zachwycają swoim wyglądem. Idealnie sprawdzają się w roli słodkiej przekąski podczas bankietu.

Warto pamiętać, by przy tworzeniu menu kierować się spójnością. Każda potrawa musi współgrać z poprzednią i następną. Catering musi być dopasowany idealne do charakteru imprezy. Musi być energiczny i nowoczesny. Catering nie może być nudny.