3 listopada, 2014 . Ilona Kozłowska

Kilka dni temu wybrałam się do Krakowa na konferencję pijarową organizowaną przez Komu Komunikacja, przy okazji chciałam też zwiedzić Kraków. Nie byłam tam jeszcze, wiem, że to dziwne, ale nic na to nie poradzę! Oczywiście ze zwiedzania nic nie wyszło! Cała podróż mnie tak wymęczyła, a do tego przez objazdy się przedłużyła, że na konferencję dotarłam prawie spóźniona.

Kiedy zaparkowałam swój odrzutowiec przed ICE Kraków, bo tu odbyła się konferencja. Nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Obiekt mnie powalił na kolana. On jest cudowny, ma wielki potencjał i w tym momencie zapragnęłam tu pracować. Dobra, kiedy wróciłam do rzeczywistości, a ochroniarz otworzył mi drzwi i skierował na drugie piętro, czułam się wyjątkowo. Wnętrze obiektu nowoczesne, przejrzyste, dobrze opisane, oświetlone i skomunikowane. Windy, schody, mnóstwo sal mniejszych i większych. Idealnie dobrana kolorystyka. Czułam się w tym miejscu wyjątkowo i dobrze. Nie krępowało mnie tu nic. Po szybkim zwiedzeniu miejsca dotarłam do części konferencyjnej. Z racji tego, że byliśmy sami na obiekcie, to konferencja odbyła się w foyer, skąd mieliśmy bardzo fajny widok na Kraków. Nie było nas wielu, spotkanie było bezpłatne, ale miejsca były ograniczone, a chętnych wielu i wcale się nie dziwie. Zestaw prelegentów do tego miejsce. No cóż! Każdy chciałby tam być. Miejsce dość prestiżowe.

Po co ja tam pojechałam … ach no tak tematem głównym była komunikacja w branży MICE (meetings, incentives, conferences, events).

Było o wyzwaniach komunikacyjnych związanych z otwarciem ICE Kraków, z czego wiele cennych rad zachowałam dla siebie, by wykorzystać to dla obiektu, którym zarządzam. Było też o promowaniu niemedialnych tematów, które nie nadają się do promocji przez media. Z tym to każdy ma większy czy mniejszy problem. Idealnym tematem dla mnie był tematy dotyczący sensu eventów firmowych, co prawda o tym już pisałam, ale zawsze miło dowiedzieć się czegoś więcej, spojrzeć na coś z innej perspektywy, poznać nowe rozwiązania. Ostatnim fajnym tematem był temat o promocji miejsc niekomercyjnych. Jest ich całkiem sporo i są one dla określonej grupy społecznej. Wszystkie te tematy złożyły się w jedną fajną całość. Wyciągnęłam wnioski, rady, które zamierzam wprowadzić u siebie. Opłacało się przejechać 450km by być na tej konferencji. Poznanie wielu fajnych ludzi, posłuchanie specjalistów-praktyków.

Jeśli miałabym ocenić, która prezentacja najbardziej mi się spodobała, to bez dyskusyjnie była to prezentacja Magdaleny Widomskiej, współwłaścicielki i manager artystyczny krakowskiego klubu Prozak 2.0. Swoją prezentację zaczęła od muzyki niekomercyjnej, po czym spytała uczestników – „kto rozpoznał, choć jeden utwór?”. Kilka osób podniosło rękę, więc prelegentka stwierdziła, że nie jest tak źle jak myślała. Opowiedziała o klubie i jego promocji. Mówiła też o wpadkach – przecież każdy je zalicza w swoim życiu. Kolejna prezentacja dotyczyła eventów i tutaj ukłon w stronę Magdaleny Bosek z Cafe PR oraz Marzeny Tajchman z Części Wspólne – Jak komunikować się w organizacji? Te dwie prezentacje dały mi chyba najwięcej. Odkrycie Komu Komunikacja było strzałem w dziesiątkę i mam nadzieję, że znajdę jeszcze czas na kolejne edycje tych spotkań. Polecam je każdemu, kto związany jest z branżą MICE.